
Rodzina murem za Cristiano Ronaldo. Siostry piłkarza grzmią po remisie z DR Kongiem
Początek drogi Portugalii na mundialu 2026 w Houston nie należał do wymarzonych. Remis 1:1 z DR Kongiem wywołał falę krytyki pod adresem Cristiano Ronaldo, który w tym spotkaniu zanotował zaledwie 25 kontaktów z piłką – to jego najgorszy wynik w historii występów w wielkich turniejach. Dla 41-letniego gwiazdora był to już dziesiąty z rzędu mecz na mundialu lub Euro bez zdobytej bramki.
W obliczu medialnej nagonki, w obronie legendy stanęły jego siostry. Elma Aveiro za pośrednictwem mediów społecznościowych stwierdziła, że Portugalii „skradziono zwycięstwo”, podkreślając, że łatwo jest krytykować z perspektywy widza, nie znając presji, jaka towarzyszy zawodnikom na murawie. Z kolei Katia Aveiro skupiła się na kwestiach taktycznych, sugerując, iż drużyna straciła rytm gry i spójność, co przełożyło się na niemoc w ataku.
Jednak nie wszyscy podzielają ten entuzjazm. Legendarny Thierry Henry w rozmowie z Fox Sports nie szczędził gorzkich słów, zauważając, że obsesyjna chęć zdobycia bramki przez Ronaldo negatywnie wpływa na dynamikę zespołu. Zdaniem Francuza, kapitan Portugalii często wchodzi w paradę Bruno Fernandesowi, zamiast grać dla dobra drużyny. Sytuacja Ronaldo staje się coraz trudniejsza – jego ostatni gol na wielkiej imprezie datowany jest na mecz z Ghaną podczas mundialu w 2022 roku. Portugalię czekają teraz kluczowe starcia z Uzbekistanem (23 czerwca) oraz Kolumbią, w których drużyna Roberto Martineza będzie musiała udowodnić, że wciąż potrafi wygrywać bez polegania wyłącznie na swoim niegdyś niezawodnym liderze.



