
Sancho i Saweetie w Paryżu! Pierwszy publiczny występ pary na ulicach miasta miłości
Jadon Sancho, skrzydłowy na wypożyczeniu z Manchesteru United do Aston Villa, po raz pierwszy pokazał się publicznie ze swoją dziewczyną, amerykańską raperką Saweetie (właśc. Diamonte Quiava Valentin Harper). Para spędziła romantyczny weekend w Paryżu, tuż po Walentynkach, trzymając się za ręce i nie kryjąc uczuć przed paparazzi.
Anglik został sfotografowany w niedzielę wieczorem, wychodząc z hotelu na kolację w stolicy Francji. Ubrali się elegancko, chroniąc się przed chłodem późnej zimy. Następnego dnia, w bardziej casualowych strojach, odwiedzili kultową księgarnię Shakespeare and Company, znów trzymając się za ręce. Sancho nie mógł zabrać ukochanej na wyjazd 14 lutego, bo tego dnia wszedł z ławki w meczu Pucharu Anglii Aston Villa z Newcastle United (porażka 1:3 z ekipą Unaia Emery'ego).
Plotki o ich romansie krążą od 2025 roku. Podczas świętowania triumfu Chelsea w finale Conference League (wówczas Sancho był na wypożyczeniu w The Blues), Saweetie pojawiła się na wygaszaczu ekranu jego telefonu. Spekulacje podsycił tatuaż z imieniem "Qiava" (drugie imię Saweetie) na szyi, wykonany w kalifornijskim studio Apollo Tattoo and Piercing, co udokumentowano na Instagramie.
Na boisku Sancho zmaga się z niepewną przyszłością. Kontrakt z Manchesterem United wygasa latem, co uczyni go wolnym agentem. Po rekordowym transferze za 75 mln funtów z Borussii Dortmund w 2021 roku strzelił zaledwie 12 goli w 83 meczach dla "Czerwonych Diabłów", tracąc miejsce w hierarchii ataku. W Villa ma problem z regularną grą (tylko jeden gol), ale Emery nie zamyka drzwi na stały transfer. "Jeszcze nie rozmawialiśmy, ale to fantastyczny gracz. Mam nadzieję, że pomoże nam, rozwijając swoje atuty. Będzie potrzebował nowego kontraktu, może tu. Jeśli zagra najlepiej, będziemy go chcieli, ale inne kluby też się interesują" – powiedział szkoleniowiec.
Tymczasem Villa, trzecia w Premier League (7 pkt straty do Arsenalu), awansowała do 1/8 finału Ligi Europy. Najbliższy mecz: sobota z Leeds na własnym stadionie.



