
Sekretny telefon Mourinho. Jak „The Special One” przekonał gwiazdę do transferu do Realu?
Transfer Yana Diomande do Realu Madryt za kwotę sięgającą 140 milionów euro to najgłośniejszy ruch „Królewskich” tego lata. Choć wydawało się, że walka o napastnika RB Lipsk rozegra się między Liverpoolem a PSG, to właśnie powracający na Santiago Bernabéu José Mourinho okazał się architektem tego spektakularnego wzmocnienia.
Real Madryt, chcąc zniwelować dysproporcję w ataku, gdzie gra opierała się głównie na lewej stronie (Vinícius Júnior, Jude Bellingham, Kylian Mbappé), desperacko potrzebował klasowego skrzydłowego. Jak donosi „The Athletic”, kluczowy okazał się bezpośredni telefon od Mourinho. Portugalczyk, ku zaskoczeniu agentów piłkarza, przeprowadził rozmowę w płynnym języku francuskim. „To było decydujące. Nie wiedzieliśmy, że Mourinho mówi tak dobrze po francusku. To pokazało Yanowi, jak bardzo klubowi zależy na jego transferze” – przyznał Nathan Campbell, przedstawiciel zawodnika.
Diomande, który w minionym sezonie w barwach Lipska zdobył 13 bramek i zaliczył 9 asyst, był bliski przejścia do PSG, jednak paryżanie ostatecznie wycofali się z negocjacji ze względów finansowych. Real natomiast przedstawił piłkarzowi konkretny plan rozwoju, analizując m.in. ścieżkę kariery Viníciusa Júniora.
Po odrzuceniu przez Lipsk pierwszych ofert, ostateczne porozumienie osiągnięto na początku sierpnia. Kwota transferu stanowi rekord w historii niemieckiego klubu. Diomande dołącza do innych letnich nabytków „Los Blancos”, takich jak Ibrahima Konaté czy Bernardo Silva, stając się symbolem przebudowy drużyny pod wodzą Mourinho. Ten ruch pokazuje, że mimo upływu lat, „The Special One” wciąż posiada unikalny dar przekonywania największych talentów świata futbolu.



