
USMNT przed mundialem: Pulisic odzyskuje blask, problemy w defensywie
Reprezentacja USA zakończyła ostatnie zgrupowanie przed nadchodzącym mundialem. Dla Mauricio Pochettino nadszedł czas ostatecznych decyzji – próby i eksperymenty definitywnie ustępują miejsca przygotowaniom do meczu otwarcia. Choć selekcjoner ma już w głowie zarys wyjściowej jedenastki, ostatnie starcia z Senegalem i Niemcami dostarczyły wielu odpowiedzi na temat formy poszczególnych zawodników.
Największym wygranym ostatnich dni jest Christian Pulisic. Po okresie kryzysu i niemocy strzeleckiej, lider kadry wrócił do gry w wielkim stylu. Jego występ przeciwko Senegalowi – okraszony golem i asystą – oraz pewność siebie w starciu z Niemcami, rozwiewają wszelkie wątpliwości co do jego dyspozycji. Amerykanie potrzebują tak dynamicznego lidera, by skutecznie rywalizować z najlepszymi.
Zupełnie inne nastroje panują wokół Robinsona. Fatalne błędy w obu spotkaniach podważyły zaufanie do defensora, co stawia go w trudnej sytuacji przed turniejem. Z kolei prawdziwym objawieniem okazał się Freeman. Jego atletyzm i błyskawiczny postęp sprawiły, że z zawodnika „do rotacji” stał się niemal pewniakiem do składu, mimo wciąż szlifowanych instynktów obronnych.
Ciekawym ruchem Pochettino było przesunięcie Tillmana do głębszej roli w środku pola. Choć kibice podchodzili do tego pomysłu z rezerwą, pomocnik Bayeru Leverkusen przeciwko Niemcom zaimponował zaangażowaniem w destrukcji, co może okazać się kluczowym rozwiązaniem taktycznym. W cieniu pozostają natomiast Trusty i McKenzie – mimo solidnej gry, ich szanse na wyjściową jedenastkę zmalały na rzecz bardziej doświadczonych kolegów. Amerykanie wkraczają w decydującą fazę przygotowań, a każda minuta na boisku była dla nich lekcją, jak radzić sobie pod mundialową presją.



