Kontuzja Raúla Jiméneza jest „druzgocąca” zarówno dla napastnika, jak i Wolverhampton Wanderers – uważa Matt Jarvis. Były reprezentant Meksyku ma wrócić do gry najwcześniej w styczniu, po operacji kolana. Zdaniem Jarvisa, gdy będzie w pełni sił, może odegrać ważną rolę w walce Wolves o awans z Championship.

35-letni Jiménez wrócił do klubu z Molineux na początku czerwca, po odejściu z Fulham. Podpisał dwuletni kontrakt z opcją przedłużenia o kolejny sezon. W Premier League zdobył 68 bramek, z czego 40 w barwach Wolves w latach 2018–2023. W sezonie 2026/27 trafił do siatki trzy razy w dziewięciu występach, zanim doznał urazu podczas wrześniowego meczu Pucharu Ligi z Evertonem.

– Widać, jak wiele znaczy dla niego ten klub i kibice. To świetny napastnik, który wciąż ma ogromne możliwości – powiedział Jarvis. Podkreślił, że Jiménez potrafi utrzymać piłkę, zachować spokój przy rzutach karnych i znaleźć się we właściwym miejscu. – Jeśli wróci pod koniec stycznia, będzie jak nowy zawodnik przed końcówką sezonu – dodał.

Wolves zajmują drugie miejsce w tabeli i są niepokonani od pięciu spotkań, a ostatnie trzy wygrali. W ofensywie mogą liczyć m.in. na Fera Lopeza, Adama Armstronga i Mateusa Mane. Jiménez, który ma na koncie występy na mistrzostwach świata, celuje także w udział w mundialu w 2026 roku w Ameryce Północnej.