
Wojna domowa w świecie futbolu: FIFPRO ostro przeciwko planom Gianniego Infantino
W światowej piłce nożnej zawrzało. FIFPRO Europe, międzynarodowy związek zawodowy piłkarzy, otwarcie wypowiedział wojnę FIFA, sprzeciwiając się radykalnym planom Gianniego Infantino. Prezydent światowej federacji dąży do przekształcenia Mistrzostw Świata oraz innych elitarnych rozgrywek w aktywa inwestycyjne, co otworzyłoby drzwi dla prywatnego kapitału. Związek zawodowy nie przebiera w słowach, ostrzegając, że taka zmiana może nieodwracalnie zniszczyć integralność sportu.
FIFPRO podkreśla, że projekt był procedowany za zamkniętymi drzwiami, z pominięciem kluczowych interesariuszy, w tym samych zawodników, którzy są fundamentem dyscypliny. „FIFPRO Europe nie może – i nigdy nie będzie – wspierać takiego modelu” – czytamy w oficjalnym oświadczeniu. Związek obawia się, że wpływy finansowe wyprą głos osób, które faktycznie tworzą widowisko, a piłkarze będą musieli mierzyć się z konsekwencjami tych decyzji jeszcze długo po tym, jak obecne władze FIFA opuszczą swoje stanowiska.
Sytuacja pokazuje jednak głębokie podziały w europejskich strukturach. Choć sprzeciw jest szeroki, nie brakuje głosów odmiennych. David Trunda, szef czeskiego związku piłkarskiego, publicznie poparł działania Infantino, wskazując na pragmatyczne korzyści finansowe. FIFA kusi federacje obietnicami zwiększenia dotacji, które w kolejnym cyklu mogą sięgnąć nawet 40 milionów dolarów na związek krajowy. Ta strategia „dziel i rządź” sprawia, że zjednoczony front przeciwko komercjalizacji futbolu wydaje się coraz trudniejszy do utrzymania. Jedno jest pewne: walka o duszę piłki nożnej dopiero się rozpoczyna.



