
Wrexham w ogniu transferowych spekulacji. Gwiazdy „Smoków” na celowniku gigantów
Po najlepszym sezonie w 162-letniej historii klubu, właściciele Wrexham – Ryan Reynolds i Rob McElhenney – stają przed wyzwaniem, z jakim nie mierzyli się od momentu przejęcia drużyny. Choć „Red Dragons” otarli się o fazę play-off Championship, kończąc rozgrywki zaledwie dwa punkty za premiowaną strefą, sukces ten stał się dla nich mieczem obosiecznym. Klub wchodzi w letnie okno transferowe z realną obawą o utratę kluczowych zawodników, których umiejętności przyciągnęły uwagę ekip z Premier League i europejskich potęg.
Phil Parkinson, menedżer zespołu, otwarcie przyznaje, że kadra wymaga wzmocnień, by sprostać brutalnej rywalizacji w Championship, gdzie w przyszłym sezonie o awans powalczą m.in. spadkowicze z elity: Wolves, Burnley czy West Ham. Największym zmartwieniem jest przyszłość Calluma Doyle’a. 22-latek wypożyczony z Manchesteru City zdominował nagrody klubowe i trafił do jedenastki sezonu ligi, co sprawiło, że kapitan Dom Hyam przyznaje, iż zatrzymanie tak utalentowanego obrońcy może być poza zasięgiem klubu.
Niepewna jest również przyszłość Josha Windassa. 32-letni napastnik, autor 17 goli i 6 asyst, znalazł się w kręgu zainteresowań Rangersów, co ma związek z osobą trenera Danny’ego Rohla. Choć oficjalne oferty jeszcze nie wpłynęły, ewentualna sprzedaż zawodnika byłaby dla Wrexham czystym zyskiem, ale jednocześnie ogromną stratą sportową. Na liście potencjalnych odejść znajduje się także Lewis O’Brien, łączony z przenosinami do Hull City. Przed właścicielami Wrexham gorące lato – utrzymanie liderów będzie kluczowe, jeśli klub chce w kolejnej kampanii realnie włączyć się do walki o historyczny awans do Premier League.



