
„Zaskoczyli niedowiarków”. Mallory Swanson o wyjątkowej więzi między kadrami USA
Reprezentacja USA kobiet (USWNT) od lat stanowi niedościgniony wzór sukcesu w świecie futbolu, mając na koncie cztery tytuły mistrzyń świata i pięć złotych medali olimpijskich. Dziś jednak oczy całego kraju zwrócone są na męską kadrę (USMNT), która walczy o swoje miejsce w historii podczas trwającego mundialu. O rosnącej więzi między obiema drużynami w wywiadzie dla GOAL opowiedziała gwiazda kobiecej reprezentacji, Mallory Swanson.
Zdaniem mistrzyni świata i złotej medalistki olimpijskiej, wspólne wspieranie kolegów z boiska stało się naturalnym odruchem. „Możemy być na meczach, kibicować im i mieć ich plecy. To wyjątkowe uczucie” – przyznała Swanson. W trybunach regularnie zasiadają inne gwiazdy kobiecego futbolu, jak Trinity Rodman czy Jaedyn Shaw, co pokazuje, że hasło „One Nation” (jeden naród) nie jest tylko marketingowym sloganem.
Swanson, która sama wcześnie weszła do wielkiego futbolu, omijając etap gry w college'u, doskonale rozumie presję, z jaką mierzą się obecnie mężczyźni. „Kluczem jest odcięcie się od zewnętrznego szumu. Liczy się tylko to, co dzieje się wewnątrz grupy. Myślę, że swoimi występami na własnej ziemi zaskoczyli niektórych niedowiarków” – oceniła zawodniczka. Podkreśliła również, że gra przed własną publicznością to przywilej, który dodaje skrzydeł, a wsparcie całego kraju jest paliwem dla zawodników marzących o sukcesie.
Obecnie Swanson, która wraz z mężem, baseballistą Dansby Swansonem, śledzi każdy mecz turnieju, cieszy się rolą kibica. Jej słowa odzwierciedlają nową erę amerykańskiego futbolu, w której sukcesy kobiet i mężczyzn budują wspólną, silniejszą tożsamość narodową.



