
Złota era Senegalu: Sekrety niepokonanych Lwów Terangi
Senegal po raz drugi wzniósł Puchar Narodów Afryki, triumfując w Rabacie w najbardziej dramatycznym finale w historii turnieju. Lwy Terangi, które przed 2022 rokiem nigdy nie wygrały trofeum, dotarły do finału w trzech z czterech ostatnich edycji i przeżywają złotą erę senegalskiej piłki nożnej.
Finał z Marokiem obfitował w emocje: Brahim Díaz czekał ponad 15 minut na wykonanie ostatniego karnego w stylu panenki, ale Édouard Mendy złapał piłkę. Kontrowersje wokół decyzji sędziego i bojkotu boiska przez Pape Thiawa zdominowały nagłówki, choć wcześniej był to mecz najwyższej klasy. Senegal wygrał prawie wszystkie spotkania, tracąc zaledwie dwa gole. To żaden przypadek – drużyna jest niepokonana w 30 meczach oficjalnych i nie przegrała w PNA od finału 2019 roku. W 2022 sięgnęli po pierwszy tytuł, a rok temu odpadli w 1/8 po karnych.
Sukces zbudowano na płynnej zmianie pokoleń. Gwiazdy z 2022 – Sadio Mané, Idrissa Gueye, Kalidou Koulibaly i Mendy – nadal są kluczowe, ale wokół nich wyrósł nowy blok: Pape Gueye, Ismaïla Sarr, Pape Matar Sarr, Krépin Diatta, Lamine Camara, Nicolas Jackson i Iliman Ndiaye. W finale cztery zmiany startowały poniżej 23 lat, a 17-letni Ibrahim Mbaye został najmłodszym zdobywcą medalu.
Kluczowe są diaspora (sześciu Francuzów w składzie) i akademie jak Génération Foot (partnerstwo z FC Metz, skąd wyszli Sarr i Mané) czy Diambars Patricka Vieiry (Gueye, El Hadji Malick Diouf). Stabilność trenerska – Aliou Cissé przez dekadę, potem Pape Thiaw – zapewniła kontynuację taktyki opartej na posiadaniu piłki.
Teraz cel to mundial: grupa śmierci z Francją i Norwegią nie przeraża Lwów Terangi.



