
Arogancja Bellinghama cenniejsza niż Salaha? Danny Murphy broni gwiazdy Realu
Jeszcze przed rozpoczęciem Mistrzostw Świata 2026 w Ameryce Północnej, pozycja Jude’a Bellinghama w reprezentacji Anglii stała pod dużym znakiem zapytania. Eksperci i kibice domagali się miejsca w składzie dla Morgana Rogersa, sugerując nawet, że gwiazdor Realu Madryt powinien zostać pominięty przez selekcjonera Thomasa Tuchela. Dziś te głosy wydają się być „śmieszne”, a 23-latek znów udowadnia, że klasa jest stała, niezależnie od chwilowych wahań formy.
Danny Murphy, były pomocnik reprezentacji Anglii, w rozmowie z GOAL stanął w obronie Bellinghama, podkreślając wyjątkowość jego mentalności. Zdaniem Murphy’ego, pewność siebie Jude’a – przez niektórych nazywana arogancją – jest niezwykle produktywna, w przeciwieństwie do podobnych postaw u innych gwiazd. Jako przykład podał Mohameda Salaha: „Salah jest świetny, ale nie przejmuje się defensywą. Bellingham łączy w sobie wybitne umiejętności z niesamowitą pracowitością. To rzadka cecha”.
Bellingham stał się motorem napędowym „Synów Albionu” na mundialu. Od kluczowej roli w meczu z Chorwacją, przez przełamanie w starciu z Panamą, aż po dublet w 1/8 finału przeciwko Meksykowi na stadionie Azteca – Jude udowadnia, że jest graczem wielkiego formatu. „Jeśli jest zdrowy, musi grać. To zawodnik, który potrafi wygrać mecz w pojedynkę” – dodaje Murphy. Obecnie Bellingham ma na koncie cztery gole i asystę, a przed nim ćwierćfinałowy bój z Norwegią Erlinga Haalanda w Miami. Krytycy, którzy chcieli odstawić go od kadry, mają teraz twardy orzech do zgryzienia.



