Arsenal pokonał Hull City na Emirates Stadium, ale zwycięstwo nie przyszło łatwo — o wyniku przesądził jeden gol. Po meczu Mikel Arteta potwierdził, że Declan Rice, zmieniony około 60. minuty, czuje się dobrze. Spotkanie przyniosło też kontrowersje związane z VAR i nieprzyznanym rzutem karnym po faulu na Kaiu Havertzu.

„Nie widziałem ponownie tej sytuacji i nie chcę kłamać” — przyznał Hiszpan. Jak dodał, początkowo był zaskoczony decyzją. Dowiedział się później, że karnego nie podyktowano, ponieważ Havertz miał być na spalonym na początku akcji. Arteta zaznaczył jednak, że nie zna uzasadnienia i liczy na wyjaśnienie przepisów. Havertz był w tym sezonie łapany na spalonym już 15 razy, a Arsenal odnotował 35 takich przewinień w Premier League.

Trener ocenił, że jego drużyna była lepsza i stworzyła kilka okazji, lecz brakowało jej skuteczności. Arsenal wygrał dziewięć z ostatnich dziesięciu spotkań, ale — jak podkreślił Arteta — intensywny okres, liczne podróże i krótki czas na regenerację były wyczerpujące. Zespół przeanalizuje swoje błędy podczas przerwy reprezentacyjnej.

Arteta apelował o większą kliniczność: jego zdaniem Arsenal zmarnował dwie sytuacje sam na sam, rzut karny i kolejną okazję. „Czasem próbujemy zdobyć perfekcyjną bramkę przeciwko zwartej obronie, a potrzebujemy więcej chaosu i szybkiego gola” — stwierdził. Pochwalił Noni Madueke’ego za powrót do formy, choć wskazał na niewykorzystane szanse i potrzebę lepszych decyzji. Docenił też Bruno Guimaraesa, podkreślając jego wpływ na grę oraz pole do poprawy współpracy w środku pola.