Tottenham Hotspur zamierza złożyć formalną skargę do organu odpowiedzialnego za sędziowanie po tym, jak Jayden Bogle uniknął czerwonej kartki w przegranym 0:1 meczu z Leeds United na Elland Road. Londyńczycy uważają, że obrońca gospodarzy powinien zostać usunięty z boiska, i chcą uzyskać wyjaśnienie, dlaczego tak się nie stało.

Bogle zaatakował Mathysa Tela wślizgiem, a jego lewa noga wylądowała na kostce napastnika Tottenhamu. Sędzia John Brooks podyktował rzut wolny dla Spurs, ale nie ukarał zawodnika Leeds kartką. Gra została przerwana, a Tel otrzymał pomoc na murawie. VAR przez cztery minuty analizował sytuację, jednak Tony Harrington nie wezwał Brooksa do monitora przy boisku. Zagranie uznano za „nierozważne”, lecz Bogle pozostał na boisku. Tel z powodu utrzymującego się bólu w okolicy ścięgna Achillesa musiał później opuścić murawę.

Kontrowersja pojawiła się tydzień po tym, jak Jean-Philippe Mateta z Crystal Palace został wyrzucony z boiska za podobne wejście w meczu z Tottenhamem. Później żółtą kartkę za zbliżone zagranie obejrzał Pedro Porro, co zirytowało trenera Spurs Roberto De Zerbiego.

„Mam duże zaufanie do sędziego. Nic się nie zmienia, jeśli podejdzie do monitora” – powiedział szkoleniowiec. Dodał, że był zaskoczony żółtą kartką dla Porro, ale nie chciał przesądzać, czy faul Bogle’a zasługiwał na czerwień. Podkreślił, że ufa sędziom i VAR.