
Debiut marzenie za 125 milionów! Enzo Fernandez poprowadził City do wygranej
Manchester City po trudnym meczu pokonał Coventry City 1:0, a głównym bohaterem spotkania niespodziewanie został Enzo Fernandez. Argentyńczyk, który kosztował klub rekordowe 125 milionów funtów, nie miał wyjść w pierwszym składzie, jednak kontuzja Nico O'Reilly’ego podczas rozgrzewki zmusiła Enzo Marescę do dokonania zmiany w ostatniej chwili.
Fernandez od pierwszych minut udowodnił, że jest wart każdej wydanej na niego kwoty. Mimo wcześniejszych napięć z nowym partnerem w środku pola, Elliotem Andersonem, obaj piłkarze stworzyli duet, który zapewnił „Obywatelom” potrzebny spokój w konstruowaniu akcji. Kluczowy moment meczu nadszedł w 26. minucie – to właśnie genialne podanie Fernandeza otworzyło drogę do bramki Antoine’owi Semenyo, którego precyzyjne dośrodkowanie wykończył niezawodny Erling Haaland. Argentyńczyk był bliski wpisania się na listę strzelców efektownym wolejem, jednak sędziowie dopatrzyli się minimalnego spalonego.
Mecz nie był pozbawiony kontrowersji – już na początku spotkania Fernandez wdał się w utarczkę z bramkarzem gości, Carlem Rushworthem, co przypomniało kibicom o jego porywczym charakterze. Z kolei defensywa City momentami drżała pod naporem Coventry, jednak świetnie dysponowany między słupkami Gianluigi Donnarumma uchronił gospodarzy przed utratą gola. Drużyna Franka Lamparda, mimo kilku groźnych sytuacji, pozostaje bez punktów i gola w tym sezonie. Dla Manchesteru City to kolejny krok w budowaniu mistrzowskiej formy, a udany debiut Fernandeza to jasny sygnał, że pomocnik szybko stanie się fundamentem układanki Mareski.



