
Dramat gwiazdy Barcelony. Fermin Lopez wypada z gry przed mundialem
Koszmar Fermina Lopeza stał się faktem. 23-letni pomocnik FC Barcelony przeszedł operację po złamaniu piątej kości śródśródstopia prawej stopy, którego nabawił się podczas niedzielnego meczu z Realem Betis. Choć zabieg przeprowadzony w Hospital de Barcelona przez doktora Antoniego Dalmau Colla zakończył się sukcesem, diagnoza oznacza dla zawodnika przedwczesny koniec marzeń o występie na nadchodzących Mistrzostwach Świata 2026.
Fermin, który w minionym sezonie imponował formą, notując 13 goli i 17 asyst w 48 występach, był pewnym punktem w planach selekcjonera Luisa de la Fuente. Kontuzja wyklucza go z gry na co najmniej trzy miesiące. „Życie i futbol bywają okrutne, gdy najmniej się tego spodziewasz. To dla mnie niezwykle trudny moment, ale wrócę silniejszy” – napisał w emocjonalnym wpisie w mediach społecznościowych, dziękując kibicom za wsparcie.
Sytuacja zawodnika jest tym bardziej bolesna, że kontuzja przydarzyła mu się w kluczowym momencie kariery. W hiszpańskich mediach podkreśla się jednak niezwykłą solidarność wewnątrz szatni „Dumy Katalonii”. Jak donosi „Mundo Deportivo”, tuż po operacji Fermina odwiedzili m.in. Dani Olmo, Pedri, Eric Garcia oraz Ferran Torres. Ten gest wsparcia przypomina sytuację Gaviego, który w ubiegłym roku również musiał zmierzyć się z długą absencją. Teraz przed 23-latkiem długa droga rehabilitacji. Zamiast walki o światowy czempionat w Ameryce Północnej, pomocnika czeka żmudna praca w gabinetach lekarskich, by w pełni sił wrócić do gry na start sezonu 2026/27.



