
Fiasko planów Manchesteru United. Eduardo Camavinga mówi „nie” i zostaje w Madrycie
Manchester United musiał przełknąć gorzką pigułkę na rynku transferowym. Plany „Czerwonych Diabłów”, zakładające sprowadzenie Eduardo Camavingi, legły w gruzach po tym, jak 23-letni Francuz kategorycznie odrzucił możliwość przenosin na Old Trafford. Mimo że Real Madryt był skłonny rozważyć sprzedaż swojego pomocnika za kwotę rzędu 40 milionów euro, zawodnik pozostał nieugięty w swojej decyzji o kontynuowaniu kariery w stolicy Hiszpanii.
Według informacji przekazanych przez Fabrizio Romano, przedstawiciele United kontaktowali się w sprawie transferu już w lipcu, jednak odpowiedź otoczenia piłkarza była jednoznaczna. Camavinga wiąże swoją przyszłość z projektem budowanym przez Jose Mourinho. Determinacja Francuza wzrosła po tym, jak „Królewskim” nie udało się pozyskać Rodriego z Manchesteru City, co otwiera przed 23-latkiem szansę na regularne występy w podstawowym składzie w nadchodzącym sezonie 2026/27.
Sytuacja ta stawia Michaela Carricka w trudnym położeniu. Szkoleniowiec United musi teraz błyskawicznie rewidować swoje plany. Klub wyznaczył wewnętrzny termin na 20 sierpnia – jeśli do tego czasu nie dojdzie do zwrotu akcji w sprawie Camavingi, Manchester United całkowicie porzuci ten kierunek. Obecnie dział sportowy klubu z Old Trafford intensywnie poszukuje alternatywnych rozwiązań zarówno na boiskach Premier League, jak i na rynku europejskim, chcąc zamknąć kadrę przed końcem okienka transferowego. Brak zgody zawodnika na transfer sprawia, że ambitne plany ściągnięcia gwiazdy Realu stały się obecnie niemożliwe do zrealizowania.



