
Jude Bellingham w roli agenta 007? Gwiazdor Anglii marzy o karierze w Hollywood
Jude Bellingham, który podczas trwających Mistrzostw Świata 2026 wyrósł na absolutną gwiazdę reprezentacji Anglii, zaskoczył kibiców wyznaniem dotyczącym swoich planów po zakończeniu kariery piłkarskiej. 23-letni pomocnik, który poprowadził „Synów Albionu” do fazy pucharowej turnieju, przyznał w rozmowie z Jamesem Cordenem w programie „World Cup After Hours”, że jego największym marzeniem poza boiskiem jest kariera aktorska, a konkretnie – wcielenie się w postać Jamesa Bonda.
Bellingham, który w meczach przeciwko Chorwacji, Ghanie i Panamie prezentował fenomenalną formę, zapewniając sobie dwukrotnie tytuł zawodnika meczu, nie ukrywa fascynacji kultową serią o brytyjskim agencie. „Oglądałem wszystkie części – od Seana Connery’ego po Rogera Moore’a. Uwielbiam tę serię. Chciałbym zagrać w filmie, a rola 007 byłaby spełnieniem marzeń” – przyznał z uśmiechem piłkarz, próbując nawet swoich sił w kultowym przedstawieniu się: „Bond, James Bond”.
Choć pewność siebie Bellinghama przed kamerą jest godna podziwu, eksperci studzą emocje. Debbie McWilliams, była dyrektor castingu serii o Bondzie, zauważyła, że ogromna rozpoznawalność piłkarza może być przeszkodą. „Agent musi być zagadką. Chcemy wiedzieć o nim jak najmniej, a Jude jest osobą publiczną o globalnym zasięgu” – podkreśliła w rozmowie z „The Independent”.
Na razie jednak Hollywood musi poczekać. Bellingham ma przed sobą ważniejsze wyzwania – Anglia przygotowuje się do starcia z Demokratyczną Republiką Konga w 1/16 finału mundialu, a ambicje pomocnika sięgają wzniesienia złotego trofeum. Kariera filmowa to melodia przyszłości, choć po jego występach na boiskach w 2026 roku, fani z pewnością chętnie zobaczyliby go również na wielkim ekranie.



