
Kane pobije rekord Lewandowskiego tylko jeśli Bayern wyleci z Ligi Mistrzów? Hamann nie ma złudzeń
Harry Kane usłyszał ostrą radę od Dietmara Hamanna: rekord Roberta Lewandowskiego w Bundeslidze (41 goli z sezonu 2020/21) pobije tylko wtedy, gdy Bayern Monachium odpadnie z Ligi Mistrzów. Angielski snajper ma już 31 bramek w zaledwie 26 meczach tego sezonu i potrzebuje 11 goli w pozostałych siedmiu kolejkach, by przebić osiągnięcie "Lewy'ego". Jego forma jest oszałamiająca, ale Hamann ostrzega przed nadmiernym obciążeniem w kluczowym momencie.
Były pomocnik Bayernu i Liverpoolu wskazuje na nadchodzące starcie z Realem Madryt w 1/8 finału Ligi Mistrzów jako największe zagrożenie. "Dwa lata temu miał rekord w zasięgu ręki, ale w Madrycie zszedł z boiska 10 minut przed końcem, gdy Bayern gonił wynik" – powiedział Hamann w Sky Sports. Bayern wtedy przegrał, a Kane zagrał pełne 90 minut w upale z VfB Stuttgart trzy dni wcześniej. "Nie może to się powtórzyć. Priorytetem jest awans w LM, a nie indywidualne rekordy. Sukces zespołu jest najważniejszy" – dodał.
Optymistyczny jest za to Lothar Matthäus, legenda Bayernu, który widzi w zespole Vincenta Kompany'ego faworyta do historycznego treblu. "Bayern gra najlepiej w Europie przez cały rok. Są faworytami z Realem i mają jakość, by wygrać wszystko" – stwierdził.
Emile Heskey, były napastnik Liverpoolu, wrzuca Kane'a do wyścigu o Złotą Piłkę. "Jest w czołówce, bije rekordy. Ale czy mówiłbyśmy o Ballon d'Or, gdyby został w Anglii? Prawdopodobnie nie" – ocenił dla GOAL.com. Sam Kane wie, że potrzebuje trofeum: "To nagroda dla najlepszego gracza z najlepszej drużyny. Bez Ligi Mistrzów czy MŚ nie ma szans".
Co dalej? Bayern zagra z Freiburgiem 4 kwietnia w Bundeslidze, potem z Realem. Najpierw Kane kadra Anglii. Czy Kompany zaryzykuje zmęczenie gwiazdora?



