
Kryzys w Tottenhamie: Roberto De Zerbi milczy po kompromitacji z Aston Villą
Sytuacja w Tottenhamie Hotspur staje się dramatyczna. Po bolesnej porażce 2:3 z Aston Villą, która zepchnęła „Koguty” do strefy spadkowej, menedżer Roberto De Zerbi podjął radykalną decyzję – odmówił rozmowy z piłkarzami w szatni bezpośrednio po meczu. Włoch przyznał, że wolał zachować milczenie, by uniknąć emocjonalnych i nieprzemyślanych reakcji w chwili frustracji.
To najgorszy start Tottenhamu w lidze od blisko dwóch dekad. De Zerbi nie ukrywał wściekłości z powodu braku dyscypliny taktycznej, zwłaszcza w kluczowych momentach meczu. „Straciliśmy niedopuszczalnego gola po długim wybiciu bramkarza, mimo że analizowaliśmy styl gry Aston Villi w wielu spotkaniach” – grzmiał szkoleniowiec. Włoch oczekuje od liderów zespołu większej odpowiedzialności i umiejętności zarządzania meczem w kryzysowych momentach, zwłaszcza gdy drużyna musi bronić wyniku.
Pod lupę wzięto również Dominica Solanke. Wielki transfer Tottenhamu na razie rozczarowuje, a De Zerbi otwarcie przyznał, że napastnikowi brakuje zarówno formy fizycznej, jak i pewności siebie. Mimo to menedżer zapewnia o swoim wsparciu dla zawodnika.
Nadchodząca przerwa reprezentacyjna nie będzie dla wszystkich czasem odpoczynku. De Zerbi zapowiedział intensywny cykl treningowy dla zawodników, którzy zostają w klubie, takich jak Solanke, Gallagher czy Adarabioyo. Włoch liczy, że ten czas pozwoli wypracować lepszą kondycję fizyczną i naprawić błędy, które sprawiły, że Tottenham zaliczył tak fatalny początek sezonu.



