
Lamine Yamal stawia sprawę jasno: nie chcę być jak Messi czy Ronaldo, chcę być z nimi wymieniany
Lamine Yamal, zaledwie 17-letni fenomen FC Barcelony, stał się twarzą nowej ery hiszpańskiego futbolu. Po spektakularnym triumfie na Euro 2024, nazwisko wychowanka „Dumy Katalonii” odmieniane jest przez wszystkie przypadki, a porównania do legend – Lionela Messiego i Cristiano Ronaldo – stały się codziennością. Sam zawodnik podchodzi jednak do tego tematu z niezwykłą jak na swój wiek dojrzałością.
„Moim celem nie jest bycie porównywanym do nich, lecz znalezienie się w tym samym gronie. Chcę, by przy kolejnych dyskusjach o najwybitniejszych, moje nazwisko padało obok ich nazwisk” – wyznał Yamal w rozmowie z FIFA. Młody skrzydłowy podkreśla, że skupia się na własnym rozwoju, unikając pułapki ciągłego zestawiania swoich statystyk z osiągnięciami gigantów minionych dwóch dekad. „Chcę wytyczyć własną ścieżkę, cieszyć się grą i sprawiać, że kibice będą do niej wracać nawet po moim przejściu na emeryturę” – dodaje.
Choć Yamal twardo stąpa po ziemi, przed nim kolejne wielkie wyzwanie: pierwszy w karierze mundial. Obecnie nad występem gwiazdora zawisły jednak czarne chmury. Uraz mięśniowy, którego nabawił się w końcówce sezonu La Liga, stawia jego udział w pierwszych meczach turnieju pod znakiem zapytania. Sztab medyczny reprezentacji Hiszpanii stosuje konserwatywną strategię, by w pełni przygotować go na kluczowe starcia, w tym potencjalnie na mecz z Urugwajem. Mimo presji bycia jednym z faworytów, Yamal pozostaje wierny filozofii „mecz po meczu”, podkreślając, że dla niego to Hiszpania prezentuje obecnie najpiękniejszy futbol na świecie.



