
Leagues Cup: Czy Austin FC to największe zaskoczenie sezonu? Eksperci dzielą się opiniami
Leagues Cup, turniej łączący drużyny z MLS oraz meksykańskiej Liga MX, po raz kolejny stał się centralnym punktem dyskusji w świecie północnoamerykańskiego futbolu. Mimo że rozgrywki wciąż szukają swojego stałego miejsca w kalendarzu, tegoroczna edycja dostarcza emocji, choć nie brakuje pytań o frekwencję na trybunach i samą formułę zawodów.
Największym pozytywnym zaskoczeniem jest postawa Austin FC. Zespół, który w maju zwolnił trenera i dyrektora sportowego, a w lidze notował słabe wyniki, w Leagues Cup wyrósł na pretendenta do sukcesu. Kluczową postacią okazał się Myrto Uzuni, który z trzema bramkami i asystą przewodzi klasyfikacji strzelców. Jak zauważają dziennikarze GOAL, to właśnie ten turniej stał się dla Albańczyka szansą na rehabilitację po nieudanym początku przygody w MLS. Przed Austin FC jednak prawdziwy sprawdzian – starcie z potężnym Club América.
Eksperci zwracają również uwagę na problematyczny format rozgrywek oraz kwestię lokalizacji meczów. Choć mecze w Meksyku to krok w dobrą stronę, wciąż większość spotkań odbywa się w USA, co stawia meksykańskie drużyny w trudniejszej sytuacji. Dziennikarze są zgodni: jeśli Leagues Cup ma stać się prestiżowym trofeum, a nie tylko „maszynką do zarabiania pieniędzy”, organizatorzy muszą zadbać o większą przejrzystość terminarza i sprawiedliwsze warunki dla obu stron. Mimo wysokiego poziomu sportowego, puste krzesełka na stadionach – nawet podczas meczów gwiazd formatu Roberta Lewandowskiego – pozostają sygnałem ostrzegawczym dla władz ligi.



