
Manchester United w transferowym patażu z Onaną: Trabzonspor stawia veto na absurdalną cenę!
Manchester United napotkał poważną przeszkodę w próbach definitywnego pozbycia się André Onany. Trabzonspor oficjalnie wykluczył możliwość transferu stałego, odmawiając spełnienia żądań "Czerwonych Diabłów" w wysokości 45-50 milionów euro (39-43 mln funtów). Kameruński bramkarz, który latem 2023 roku przeszedł z Interu Mediolan do Old Trafford za około 47 milionów funtów (62 mln dolarów), znalazł się w zawieszeniu przed letnim oknem transferowym.
Seria niekonsekwentnych występów i fatalnych błędów Onany zmusiła United do poszukiwań nowego goalkeepera. Ostatecznie 29-latka w składzie zastąpił Senne Lammens, sprowadzony z Royal Antwerp za 18 milionów funtów (24 mln dolarów). Mimo to Onana odbudował reputację w Trabzonsporze, gdzie rozegrał 21 spotkań w tym sezonie. Turecki klub na wypożyczeniu nie zamierza jednak płacić wygórowanej ceny.
Wiceprezes Trabzonsporu Zeyyat Kafkas był bezkompromisowy w rozmowie z Gunebakis: "Kwota od Manchesteru United za Onanę wynosi 45-50 mln euro, a nasz prezydent szczerze poinformował o realiach Trabzonsporu". Kafkas podkreślił dysproporcję finansową i dodał: "Onana myśli, że jeśli nie Anglia, to chce grać w Europie. Jego rodzina myśli podobnie". Hierarchia klubu docenia talent bramkarza, ale cena jest poza ich zasięgiem. "Jeśli warunki się zmienią, sytuacja też" – zaznaczył.
Trener Fatih Tekke wychwala profesjonalizm Onany: "Przeszedł z jednej z najlepszych drużyn świata, miał problemy, ale czuje się u nas komfortowo. Jest pozytywny zarówno w grze, jak i charakterze". Przyszłość Onany stoi pod znakiem zapytania – plotki wskazują, że nie zrezygnował z walki o miejsce nr 1 w United, choć Lammens blokuje drogę. Letnie okno będzie kluczowe dla kariery 43-milionowego transferu.



