
Meksyk już w fazie pucharowej. Czy Aguirre da szansę „weteranom” w starciu z Czechami?
Reprezentacja Meksyku zapewniła sobie pierwsze miejsce w grupie, jednak dla Javiera Aguirre mecz z Czechami na Estadio Azteca nie będzie jedynie formalnością. „El Tri” imponują w tym turnieju: po dwóch kolejkach mają komplet punktów i – co najbardziej wymowne – ani jednej straconej bramki. Aguirre, dla którego to już piąty mundial w karierze, buduje drużynę opartą na żelaznej dyscyplinie taktycznej i defensywnej solidności.
Mimo komfortowej sytuacji, selekcjoner nie zamierza rezygnować z budowania rytmu meczowego. Oczekuje się, że przeciwko Czechom wystąpi mieszana jedenastka. Szansę na debiut w turnieju mogą otrzymać zawodnicy, którzy dotąd nie podnieśli się z ławki, w tym legendarny bramkarz Guillermo Ochoa oraz młode talenty: Obed Vargas i Gilberto Mora. Wprowadzenie tych ostatnich byłoby testem ich przydatności w kontekście trudniejszych faz pucharowych, gdzie energia i kreatywność w środku pola mogą okazać się kluczowe.
Kluczowym pytaniem pozostaje obsada środka obrony. Edson Álvarez, który w meczu z Koreą Południową zaimponował w roli stopera, dał Aguirre twardy orzech do zgryzienia. Jego statystyki (92% celnych podań i 10 akcji defensywnych) sugerują, że może on na stałe zagościć w formacji defensywnej, nawet po powrocie do zdrowia Césara Montesa. Czesi, z fizycznie grającymi Patrikiem Schickiem i Tomášem Součkiem, będą znacznie bardziej wymagającym testem dla meksykańskiej defensywy niż poprzedni rywale. Dla Aguirre to idealny moment, by sprawdzić, czy jego zespół potrafi zachować kontrolę nie tylko w niskim pressingu, ale również w ataku pozycyjnym pod presją trybun na Azteca.



