
Messi przeszedł do historii, Suarez w euforii: „Słowa nie oddają jego wielkości”
Lionel Messi po raz kolejny udowodnił, że dla niego granice nie istnieją. Argentyński geniusz został samodzielnym liderem klasyfikacji strzelców w historii mistrzostw świata, zdobywając dwie bramki w imponującym zwycięstwie nad Austrią. Z dorobkiem 18 goli „La Pulga” wyprzedził legendarnego Miroslava Klosego, cementując swój status najlepszego piłkarza wszech czasów.
Zachwytu nad formą swojego klubowego kolegi z Interu Miami nie kryje Luis Suarez. „Słowa nie oddadzą jego klasy, zarówno jako piłkarza, jak i człowieka. Dla mnie, jako jego przyjaciela, najważniejsze jest to, że widzę go szczęśliwego na boisku” – przyznał Urugwajczyk. Messi, który turniej rozpoczął od hat-tricka przeciwko Algierii, gra obecnie z ogromnym bagażem emocjonalnym. Media potwierdziły, że ojciec zawodnika, Jorge Messi, zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi.
W obliczu trudnej sytuacji rodzinnej, cały zespół Argentyny otoczył swojego kapitana wsparciem. „Nie możemy pozwolić mu upaść. Leo musi po prostu cieszyć się grą” – podkreślił obrońca Lisandro Martinez, dodając, że porównywanie Messiego do kogokolwiek innego nie ma sensu, gdyż Argentyńczyk stoi na szczycie futbolowego świata zupełnie sam.
Po zapewnieniu sobie pierwszego miejsca w grupie, „Albicelestes” przygotowują się do ostatniego meczu fazy grupowej z Jordanią. Obrońcy tytułu z 2022 roku wierzą, że z tak dysponowanym kapitanem są w stanie powtórzyć sukces sprzed czterech lat. Cały piłkarski świat z zapartym tchem obserwuje, czy Messi zdoła utrzymać to nieprawdopodobne tempo w fazie pucharowej i poprowadzić swój kraj do kolejnego historycznego triumfu.



