NCAA oficjalnie wycofała się z planu rozgrywania sezonu męskiej piłki nożnej w dwóch semestrach. W piątek wieczorem organizacja potwierdziła, że większość uczelni Dywizji I zagłosowała za odwołaniem zmiany, przyjętej wcześniej 7 października. W efekcie sezon mistrzowski nadal będzie odbywał się jesienią.

Za cofnięciem reformy opowiedziało się 247 uczelni, zaledwie sześć więcej niż wymagane minimum. Aż 106 głosów pochodziło od szkół, które nie mają męskiej drużyny piłkarskiej. Na kwadrans przed upływem terminu blisko 70 procent uczelni sponsorujących tę dyscyplinę również popierało wycofanie zmiany.

Projekt, wspierany między innymi przez Sasho Cirovskiego z Maryland i Carlosa Somoano z UNC, zakładał rozciągnięcie sezonu na cały rok akademicki i rozgrywanie jednego meczu tygodniowo. Zwolennicy liczyli, że pozwoli to unowocześnić rozgrywki, zwiększyć ich widoczność i poprawić warunki rozwoju zawodników. Przeciwnicy wskazywali jednak na brak finansowania, dodatkowe obciążenia dla pracowników komunikacji oraz trudności z organizacją wiosennych spotkań przy współdzieleniu obiektów.

„Wszyscy chcemy, by męska piłka nożna się rozwijała, ale istotne zmiany wymagają szerokiego poparcia uczelni i modelu możliwego do utrzymania na każdym poziomie Dywizji I” – powiedział Scott Kull, dyrektor sportowy Wofford.

Zwolennicy reformy nie zamierzają rezygnować. Jedna z rozważanych możliwości zakłada, że około 80 najbardziej zaangażowanych uczelni stworzy własny model całorocznych rozgrywek, podczas gdy pozostałe około 130 pozostanie przy dotychczasowym systemie.