
Odrzucone podanie w Leverkusen. Álvaro Arbeloa nie poprowadzi mistrzów Niemiec
Poszukiwania nowego szkoleniowca w Bayerze Leverkusen nabierają tempa, a na giełdzie nazwisk pojawiło się zaskakujące ogniwo. Jak donosi „Sport Bild”, Álvaro Arbeloa, kończący swoją współpracę z Realem Madryt, osobiście zaoferował swoje usługi włodarzom „Aptekarzy”. Mimo wysokiej oceny jego pracy w strukturach młodzieżowych „Królewskich”, niemiecki klub stanowczo odrzucił tę kandydaturę.
Władze Bayeru, z Fernando Carro i Simonem Rolfesem na czele, uznały, że 43-latek nie posiada jeszcze wystarczającego doświadczenia, by poprowadzić zespół z powrotem na szczyt Bundesligi. Arbeloa, który w styczniu przejął stery w pierwszej drużynie Realu po zwolnieniu Xabiego Alonso, nie zdołał uratować sezonu, co ostatecznie przypieczętowało jego rozstanie z Madrytem po 20 latach pracy w klubie.
Sytuacja w Leverkusen staje się coraz bardziej napięta. Po nieudanej walce o kwalifikację do Ligi Mistrzów, dni obecnego trenera Kaspera Hjulmanda są policzone. Klub desperacko poszukuje następcy, jednak kolejne opcje – Andoni Iraola (wybierający ofertę Liverpoolu), Filipe Luis czy Oliver Glasner – wymykają się z rąk dyrekcji. Brak obsady stanowiska trenera odbija się już na polityce transferowej. Młody talent Herthy Berlin, Kennet Eichhorn, wstrzymał rozmowy z Bayerem, jasno komunikując, że nie podpisze kontraktu, dopóki nie pozna nazwiska nowego szkoleniowca. Czas ucieka, a presja na Rolfesie i Carro rośnie z każdą godziną – oficjalna prezentacja trenera ma nastąpić jeszcze przed końcem tygodnia.



