
Perła z Turynu na celowniku świata. Kerim Alajbegović nadzieją Juventusu
Włoska Serie A nie przeżywa ostatnio najlepszego okresu, jeśli chodzi o obecność jej przedstawicieli na listach nominowanych do prestiżowych nagród „France Football”. Wśród 30 kandydatów do Złotej Piłki oraz nominowanych do nagród towarzyszących, ligę włoską reprezentuje zaledwie dwóch zawodników. Obok kapitana Interu, Lautaro Martineza, w zestawieniu wyróżniono Kerima Alajbegovicia, który walczy o tytuł najlepszego młodego piłkarza globu.
To wyróżnienie dla urodzonego w 2007 roku Bośniaka jest sygnałem, że Juventus posiada w swoich szeregach diament o międzynarodowym potencjale. Choć Alajbegović dopiero buduje swoją pozycję w Turynie, jego dotychczasowe występy – w tym solidne 64 minuty przeciwko AC Milan – pokazują, że drzemią w nim ogromne możliwości. Obecnie, wobec kontuzji Kenana Yildiza oraz Boga, na barkach młodego zawodnika spoczywa jeszcze większa odpowiedzialność. Dyrektor sportowy Frederic Massara oraz sztab szkoleniowy „Starej Damy” muszą postawić na niego bez wahania.
Zarówno z konieczności, jak i z głębokiego przekonania o jego talencie, Alajbegović powinien stać się kluczowym elementem przebudowy Juventusu. Po imponującym poprzednim sezonie w Salzburgu (44 mecze, 13 bramek) oraz udanych występach w kadrze narodowej, czas na regularną grę w Serie A. W obliczu problemów „Bianconerich” z kreowaniem akcji i skutecznością, Bośniak staje się postacią niemal niezbędną. Gdy Yildiz wróci do zdrowia, wyzwaniem dla trenera będzie znalezienie miejsca dla obu tych talentów na boisku. Na ten moment jednak to właśnie Alajbegović pozostaje jedynym piłkarzem Juventusu, którego nazwisko wykracza poza ligowy format, wyznaczając kierunek, w którym klub powinien podążać.



