
Slot ostro krytykuje rząd Wielkiej Brytanii: 'Dlaczego Hillsborough Law wciąż nie istnieje?'
Trener Liverpoolu Arne Slot nie szczędził gorzkich słów pod adresem brytyjskiego rządu, wyrażając niedowierzanie wobec ciągłych opóźnień w uchwaleniu ustawy Hillsborough Law. W przeddzień 37. rocznicy tragedii na stadionie Hillsborough, która 15 kwietnia 1989 roku pochłonęła życie 97 kibiców The Reds podczas półfinału Pucharu Anglii z Nottingham Forest, Holender wykorzystał notatki programowe przed meczem Ligi Mistrzów z Paris Saint-Germain na Anfield, by zaapelować o sprawiedliwość.
Slot podkreślił, że tragedia pozostaje kluczowym elementem tożsamości klubu, a rodziny ofiar, ocaleni i kibice wciąż zmagają się z jej konsekwencjami. 'Od czasu objęcia roli trenera usłyszałem ich historie i czas ich nie osłabia' – napisał. Domagając się wprowadzenia 'obowiązku szczerości' (duty of candour) dla organów publicznych w dochodzeniach po wielkich katastrofach, Slot wyraził zaskoczenie patem legislacyjnym. Mimo początkowego impetu politycznego, projekt utknął z powodu sporów o objęcie nim służb wywiadowczych.
Holender zaznaczył, że jego stanowisko wynika nie tylko z pracy na Anfield, lecz z fundamentalnej wiary w prawa człowieka. 'Rodziny nie powinny walczyć o prawdę o śmierci bliskich – powinna być ona udzielana z urzędu' – stwierdził. Na zakończenie skierował bezpośredni apel do rządu: prawdziwe upamiętnienie 97 ofiar to nie tylko ceremonie, ale uchwalenie prawa, o które walczą rodziny od dekad. Liverpool szykuje się do oficjalnych obchodów rocznicy 15 kwietnia, a Slot przypomina, że walka o justice trwa.



