
Świat futbolu w żałobie. Zmarła legenda Interu Mediolan, Sandro Mazzola
Włoski futbol pogrążył się w smutku po informacji o śmierci Sandro Mazzoli. Legendarny pomocnik, uznawany za jedną z najważniejszych postaci w historii Interu Mediolan, zmarł w sobotę w wieku 83 lat po długiej walce z chorobą. Mazzola był symbolem wierności barwom klubowym – całą swoją profesjonalną karierę spędził w koszulce „Nerazzurrich”.
Był kluczowym ogniwem słynnej drużyny „Grande Inter” z lat 60., która pod wodzą Helenio Herrery zdominowała Europę, dwukrotnie sięgając po Puchar Europy. W finale tych rozgrywek w 1964 roku przeciwko Realowi Madryt zdobył dwie bramki, co skłoniło wielkiego Ferenca Puskasa do symbolicznego gestu – Węgier oddał mu swoją koszulkę, mówiąc: „Grałem przeciwko twojemu ojcu, a ty godnie uczciłeś jego pamięć”. Sandro był synem legendarnego Valentino Mazzoli, kapitana „Il Grande Torino”, który zginął w katastrofie lotniczej na wzgórzu Superga w 1949 roku.
Bilans Mazzoli w barwach Interu jest imponujący: 572 występy i 162 gole. Na swoim koncie zapisał cztery tytuły mistrza Włoch oraz dwa Puchary Interkontynentalne. W 1971 roku zajął drugie miejsce w plebiscycie Złotej Piłki, ustępując jedynie Johanowi Cruyffowi. Również na arenie międzynarodowej odnosił wielkie sukcesy, triumfując z reprezentacją Włoch w Euro 1968 i docierając do finału mundialu w 1970 roku.
„Sandro był historią Interu. Przyszedł do klubu jako chłopiec i nigdy go nie opuścił” – napisał w oficjalnym komunikacie mediolański klub. Odejście Mazzoli to zamknięcie pewnej epoki. Piłkarski świat żegna nie tylko wybitnego technika, ale przede wszystkim człowieka, który stał się uosobieniem lojalności i sportowej wielkości.



