
Van Dijk nie kryje: Odejście Alissona to "ogromny cios" dla Liverpoolu!
Virgil van Dijk, kapitan Liverpoolu, otwarcie przyznał, że strata Alissona Beckera byłaby "ogromnym ciosem" dla zespołu. Brazylijski bramkarz, obecnie wykluczony z gry z powodu urazu mięśniowego, jest coraz mocniej łączony z transferem do Juventusu. Według doniesień, przedstawiciele Serie A nawiązali już kontakt z agentami zawodnika, co podsyca spekulacje o jego powrocie do Włoch.
Liverpool wcześniej w tym roku aktywował roczną opcję przedłużenia kontraktu Alissona, co oznacza, że jego umowa na Anfield wygasa dopiero w czerwcu 2027 roku. Mimo to plotki o letnim transferze nie milkną, a kibice The Reds są już zmuszeni żegnać się z końcem sezonu z gwiazdami takimi jak Mohamed Salah i Andy Robertson, których kontrakty dobijają do mety. Van Dijk, który dzieli z Alissonem boisko od lat, pozostaje optymistą co do przyszłości kolegi, choć przyznaje, że każdy kiedyś odejdzie.
"Słuchajcie, zawsze nadejdzie dzień, kiedy każdy z nas – w tym ja – odejdzie. Jeśli to się stanie – a nie mam o tym pojęcia i myślę, że on też nie – to jako klub się dostosujemy" – powiedział Holender w rozmowie z ESPN. Kapitan podkreślił unikalną wartość Brazylijczyka: "Przeszliśmy razem wszystko, dobre i złe chwile. To byłby ogromny cios i strata, ale nie ma sensu wybiegać w przyszłość. Jest dla mnie liderem w szatni i na boisku – moim zdaniem najlepszym bramkarzem świata".
Priorytetem Liverpoolu pozostaje finisz obecnego sezonu. Alisson spieszy się, by wrócić na ostatnie cztery mecze. "Chce być z nami jak najszybciej, to nasz główny cel. Co będzie potem, to nie moja sprawa" – zaznaczył van Dijk. Zapytany o osobiste życzenia, nie miał wątpliwości: "Czy chcę, by został? Oczywiście! Plotki krążą, ale jeśli coś konkretnego, dowiemy się wszyscy. Ja się nie martwię".



