
Vitinha odpowiada krytykom po triumfie w Le Classique: „To nie był spacerek”
Po pełnym emocji starciu w ramach 5. kolejki Ligue 1, Paris Saint-Germain zdołało wywieźć cenne trzy punkty z gorącego terenu w Marsylii, pokonując miejscowy Olympique 2:1. Mimo że przed meczem wielu ekspertów spodziewało się jednostronnego widowiska i wysokiego zwycięstwa paryżan, rzeczywistość na Stade Vélodrome okazała się znacznie trudniejsza.
Vitinha, kluczowy pomocnik PSG, stanowczo odrzucił sugestie, jakoby jego drużyna lekceważyła rywala lub spodziewała się łatwej przeprawy. „Mówicie, że wszyscy oczekiwali pogromu, ale zapewniam was, że nie my. Gra w Marsylii zawsze jest wymagająca” – podkreślił reprezentant Portugalii w rozmowie z MaxiFoot. Choć wynik był stykowy, pomocnik zaznaczył, że przewaga mistrzów Francji była bezdyskusyjna. „Mieliśmy wiele okazji, by zamknąć to spotkanie znacznie wcześniej. Uważam, że zasłużyliśmy na to zwycięstwo, mimo że Marsylia pokazała kawał dobrej piłki” – dodał zawodnik.
Wygrana w klasyku francuskiej piłki pozwala PSG utrzymać odpowiedni rytm w lidze, mimo dość skomplikowanego początku sezonu. Dla Vitinhi był to ostatni akcent przed wyjazdem na zgrupowanie kadry narodowej. Portugalczyk będzie teraz kluczową postacią w planach selekcjonera na nadchodzące mecze Ligi Narodów UEFA. Przed reprezentacją Portugalii intensywny czas – w najbliższych tygodniach zmierzą się z Walią, Norwegią oraz Danią, a Vitinha z pewnością będzie chciał przenieść wysoką formę z klubu na grunt międzynarodowy.



