
Włoski spokój w Kraju Kawy. Alisson zdradza, jak Ancelotti odmienił Brazylię
Reprezentacja Brazylii przystępuje do nadchodzącego mundialu z nową energią, a wszystko za sprawą Carlo Ancelottiego. Doświadczony Włoch, który stery w „Canarinhos” przejął w maju 2025 roku, stał się pierwszym zagranicznym selekcjonerem w historii tego kraju, który poprowadzi zespół na mistrzostwach świata. Zdaniem Alissona Beckera, jego wpływ na drużynę jest nieoceniony.
Bramkarz Liverpoolu nie ukrywa, że przed przyjściem Ancelottiego atmosfera w zespole była daleka od ideału. „Ostatni okres był dla nas bardzo trudny, mierzyliśmy się z wieloma problemami. Jednak od momentu przyjścia Carlo, środowisko w szatni całkowicie się odmieniło. Wniósł spokój, skupienie na pracy i wyeliminował niepotrzebne kontrowersje” – przyznał Alisson podczas konferencji prasowej w Basking Ridge. Według golkipera, pozycja selekcjonera Brazylii wiąże się z tak ogromną presją, że pod pewnymi względami można ją porównać do sprawowania urzędu prezydenta kraju.
Alisson podkreślił, że sukcesy Ancelottiego nie wpłynęły na jego skromność. „To człowiek z ogromną wiedzą taktyczną, ale przede wszystkim niezwykle pokorny. Ma jasną wizję futbolu, która idealnie pasuje do naszego stylu gry” – dodał. Bramkarz wspomniał również o roli Claudio Taffarela, swojego idola z dzieciństwa i obecnego trenera bramkarzy, któremu przypisuje dużą zasługę w utrzymywaniu swojej wysokiej dyspozycji.
Brazylia, która od 2002 roku czeka na szósty tytuł mistrzowski, rozpocznie turniej w sobotę meczem z Marokiem. W grupie C zmierzą się także z Haiti i Szkocją. Po dwóch z rzędu porażkach w ćwierćfinałach, „Canarinhos” liczą, że pod wodzą włoskiego stratega wreszcie przełamią niemoc i sięgną po trofeum.



