
Barcelona stawia na Cancelo na stałe! Szatnia krzyczy: "Musi zostać", ale Al-Hilal nie odpuści
Barcelona podjęła kluczową decyzję w sprawie Joao Cancelo, chcąc zapewnić sobie długoterminową przyszłość wszechstronnego Portugalczyka po serii imponujących występów na Spotify Camp Nou. 31-letni obrońca, wypożyczony z Al-Hilal od stycznia, stał się nieodzownym elementem taktyki Hansiego Flicka, powracając do Katalonii po przygodzie z Manchesterem City.
Według katalońskiego dziennika "Sport", przekaz z serca szatni Barcy jest jednoznaczny: "Musi zostać". Po heroicznej wygranej z Atletico Madryt, gdzie Cancelo błyszczał, zarówno sztab szkoleniowy, jak i pierwsza drużyna osiągnęli konsensus – defensor ma pozostać w klubie po zakończeniu obecnego sezonu. Flick, zagorzały admirer Portugalczyka, bronił decyzji o jego powrocie, podkreślając unikalną zdolność do decydowania w tercie ataku i wszechstronność pozycyjną. Niemiec widzi w nim fundament planów taktycznych na sezon 2026/27.
Sportowa wola jest jasna, ale finanse komplikują sprawę. Blaugrana liczy, że Cancelo sam zainicjuje rozwiązanie kontraktu z Al-Hilal, umożliwiając podpisanie go jako wolnego agenta bez opłaty transferowej. To wymagałoby jednak ogromnej ofiary finansowej ze strony gracza, rezygnacji z lukratywnej pensji w saudyjskiej Pro League. Al-Hilal nie ułatwi sprawy – klubowi pozostało ok. 8 mln euro do spłaty z pierwotnego transferu z City. Barca waha się przed wydaniem dużych pieniędzy na zawodnika zbliżającego się do 32. urodzin.
Dyrektor sportowy Deco jest zagorzałym zwolennikiem transakcji, wskazując na osobistą pasję Cancelo do Barcy. "Zrobiliśmy wysiłki, by go sprowadzić, bo pokazał, że jest szalonym kibicem Barcy. To rzadkie uczucie u dzisiejszych graczy, chcemy je przywrócić" – stwierdził były pomocnik.
Na razie Cancelo skupia się na dubletach krajowym i europejskim – Barca prowadzi z Realem Madryt różnicą 7 punktów w La Liga. Ostateczna decyzja może zapaść po MŚ 2026, dając czas na negocjacje.



