Hansi Flick musi rozwiązać kilka personalnych zagadek przed wyjazdowym starciem Barcelony z Atlético Madryt. Stawką spotkania na Metropolitano jest pozycja lidera La Liga, a niemiecki szkoleniowiec nie będzie mógł skorzystać z Rodriego. Pomocnik doznał urazu mięśnia dwugłowego uda w meczu z Aston Villą i ma pauzować blisko miesiąc.

Do dyspozycji trenera wracają Eric García i Andreas Christensen. García uszkodził mięsień prosty uda 17 października w spotkaniu z Realem Betis, ale wznowił treningi po trzech tygodniach. Flick zasugerował, że obrońca może nawet znaleźć się w podstawowym składzie. Christensen, który doznał urazu 19 września w Sewilli, pojedzie z drużyną do Madrytu, lecz szkoleniowiec nie zamierza ryzykować jego zdrowia. Nadal niedostępni są Xavi Espart i Jules Koundé. Problemy kadrowe oraz niechęć Flicka do częstego korzystania z Baldé mogą skłonić go do wystawienia Bryana Gila na prawej obronie.

W środku pola o miejsce obok Pedriego rywalizują Marc Bernal i Frenkie de Jong. Bernal dobrze zaprezentował się po przerwie w meczu z Aston Villą, a De Jong stopniowo odzyskuje rytm po kontuzji. W ofensywie przewidywani są Fermin Lopez, Lamine Yamal, Raphinha i Gordon.

Według „Mundo Deportivo” Barcelona może zagrać w ustawieniu 4-2-3-1. Atlético, które nie skorzysta z kontuzjowanych Cristiana Romero i Johnny’ego Cardoso, ma wystąpić w systemie 4-4-2. Do składu wraca Morten Hjulmand, a w ataku przewidywani są Lee Kang-in i Julián Álvarez.