Poli Rincón, były piłkarz Realu Madryt, uważa, że Jude Bellingham najlepiej wykorzystuje swoje atuty, grając za Kylianem Mbappé. Jednocześnie zastanawia się, jak powrót Viníciusa Júniora do podstawowego składu wpłynie na równowagę zespołu José Mourinho.
Anglik jest jednym z liderów Realu i ponownie potwierdził swoją wartość w wygranym 3:0 meczu z Valencią. Był groźny w ataku, pomagał w defensywie i aktywnie poruszał się po boisku. Rincón podkreśla, że za plecami Mbappé Bellingham ma przestrzeń, by wykorzystywać siłę fizyczną, ruchliwość oraz umiejętność kreowania sytuacji. „Bellingham jest najlepszy, gdy gra za Mbappé. Niepokoi mnie jednak to, co stanie się po powrocie Viníciusa” – powiedział na antenie Cadena COPE. Dodał, że z każdym dniem coraz bardziej ceni determinację i charakter Anglika.
Rincón chwali także cały zespół: jego zdaniem Real ma dziś wyraźny pomysł na grę, a do tego atakuje na różne sposoby i funkcjonuje bardziej płynnie. Zmiana zbiegła się z nieobecnością Viníciusa, który po czerwonej kartce w meczu z Villarrealem pauzował przez cztery spotkania. Mourinho eksperymentował w tym czasie ze składem: Endrick zagrał z Sevillą, a szczególnie ważnym sprawdzianem było El Clásico z Barceloną. Rincón twierdzi, że Real niemal przypadkiem znalazł wtedy optymalną jedenastkę. Przerwa reprezentacyjna daje Mourinho czas na decyzję, czy przywrócić Brazylijczyka do składu. Kluczowe będzie, by Vinícius zaakceptował zespołową pracę i zaangażowanie, które drużyna pokazała pod jego nieobecność.
